O interakcjach niekoniecznie mile widzianych
Blog > Komentarze do wpisu
upadek bezterminowości

Dziś tak w ramach natchnienia tknęło mnie jak wiele rzeczy ma ‘datę przydatności’. Pojęcie to wkradło się w każdy aspekt naszego życia. Etykiety podkreślające terminowość możemy spotkać wszędzie.
Wyroby spożywcze są jednym z przykładów i doprowadzane często do granic absurdu. Bo jak można określać, że termin przydatności soli to 3 lata a mineralnej rok? Co takiego jest w tej soli że się popsuje (paradoks). Dlaczego woda mineralna zalegająca tysiące lat (a często miliony) pod ziemią staje się ‘zepsuta’ po krótkim okresie od wydobycia?

Przestępstwa też mają terminy przydatności… przedawnienie to jeden z największych problemów współczesnego sądownictwa /no może przesadzam, ale jest w drugiej dziesiątce/. Przedawniają się przestępstwa, przedawniają certyfikaty i dokumenty. Kiedyś prawo jazdy było bezterminowe, dowód na całe życie. Dziś te dokumenty należy regularnie wymieniać, a bezterminowe umowy o pracę odchodzą w zapomnienie. Licencje komputerowe również. Model biznesowy z ‘kup raz’ zmienił się na ‘kup i płać abonament’. Zwróćcie uwagę w jaką stronę zmierza rynek gier… wszystko w chmurze, wszystko ‘wypożyczane’, nie jesteś już właścicielem gry, ale ‘tymczasowym użytkownikiem’.

Bombarduje się nas przemijalnością. Oferty w marketach, przeceny, super okazje… wszędzie mówi się nam… ‘tu, teraz, dziś… bo jutro już nie będzie’. A jedyne czego mnie nauczyło te kilkanaście lat spoglądania w oferty to, że ‘jutro zaproponują Tobie lepszą ofertę’. Gwarancje produktów są przykładem tego samego. Znacie pewnie wiele historii o przedmiotach, które psują się nam kilka dni po okresie gwarancyjnym. Niedługo idea ‘działa bez zarzutu w czasie gwarancji i raczej dobrze po nim’ zostanie zastąpiona przez ‘działa tylko w czasie gwarancji’. Nie będziecie już kupować przedmiotów z gwarancją. Ale przedmioty o czasie działania.

Często słyszy się opowieści o producentach drukarek, którzy umieszczają w modelach chipy powodujące defekty po okresie gwarancyjnym, albo o producentach samochodów, którzy specjalnie robią pojazdy gorszej jakości aby zarobić na ich serwisowaniu i częściach zamiennych.

Wszystko się psuje… to stara się nam wytłumaczyć… tylko piramidy są wieczne.Kiedyś idea absolutu i wieczności była normą… dziś mamy przemijalność, jutro będzie ‘działa tak długo jak płacisz’.

Ta filozofia przenika też do relacji międzyludzkich. Wierność, związki na całe życie odchodzą do lamusa. Teraz małżeństwo określa się mianem kontraktu i tylko kredyty są wieczne. Nie powinno nas dziwić, że obietnice i przyrzeczenia też będą mieć niedługo obowiązkową datę ważności a przyjaźń definiowana jako 2 tygodnie od ostatniego lajka na facebooku. Może i trochę przesadzam i gdzieś tam w głębi nas tkwi jeszcze pojęcie bezterminowości, ale obawiam się, że jak ‘honor’ zostanie zdegradowane do jakieś śmiesznej karykatury i będzie można usłyszeć o niej tylko w sztukach teatralnych /no i bankach przy braniu kredytu/.

Jeśli jesteście cierpliwi, cenicie sobie bezterminowość, nie uznajecie ‘daty ważności’ – szczególnie w relacjach międzyludzkich – upewnijcie się, że osoby, z którymi się stykacie wyznają te same wartości. Miejcie świadomość - jesteście mniejszością!

wtorek, 28 stycznia 2014, trucie-dupy

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: musaraj, *.smsiarkowiec.pl
2014/01/28 19:31:47
A czy czasy świetności My Fantasy Online też mają przeminąć, gdy opuściła tę, poniekąd ciekawą i dobrą, grę MMORPG najbardziej wartościowa osoba?

Potrzebujemy Cię, benericie, jak świat potrzebuje Ambrożego Kleksa. Czy nie chciałby Pan wrócić?