O interakcjach niekoniecznie mile widzianych
sobota, 02 czerwca 2012
Jak trollować obiektywizmem?

Wydaje się, że obiektywizm jest pozytywną cechą. Oczekujemy od naszych rozmówców okazywania zrozumienia dla naszych kwestii, cenimy jeśli potrafią przeanalizować wszystkie za i przeciw. Trudno sobie wyobrazić, dlaczego obiektywizm może prezentować się w sposób negatywny. Jednak jako to Leszek Kołakowski w swoich wykładach przedstawiał: nadmiar czegoś może być równie zły, jak tego brak.

Spotkałem ostatnio internetowego trolla, który właśnie z obiektywizmu (i nie tylko) stworzył swoją broń w forumowych pojedynkach. Oto krótka charakterystyka osobnika:

- jeśli w jakimś temacie macie odmienne zdanie (do tego stopnia, iż chciałbyś mu wepchnąć klawiaturę do gardła) to przecież możecie w innym być sojusznikami /i nie ma powodu abyś trzymał urazę z powodu tamtej kwestii, gdyż nie jest to profesjonalne podejście/.

- twoje osobiste odczucia względem rozmówcy nie powinny mieć żadnego wpływu na rozmowę. Najważniejsze jest dyskutowanie i najlepiej jakby wszelkie wypowiedzi były anonimowe, aby czytający nie mogli sugerować się osobą piszącego. 

- niedopuszczalne jest aby ludzie trzymali urazy z jakiś zamierzchłych spraw i z tego powodu nie potrafili docenić aktualnych starań osobnika.

Te wszystkie punkty brzmią podobne. Wyobraźcie sobie, że macie taką osobę na forum czy liście dyskusyjnej. Do którego momentu zniesiecie jego rzekomy obiektywizm? /a może lepiej nazywać to wulkanizmem - (ze star treka) /

Czy, jeśli z jakiegoś powodu zdenerwujecie się na takiego rozmówcę, to w przypadku kolejnego tematu będziecie potrafili utrzymać jego poziom obiektywizmu? Wątpię.

Każdy jest człowiekiem, każdy ma swoje emocje i w takich sprawach jak internet i forumowe przepychanki ciężko być obiektywnym. Subiektywizm jest w naszej naturze. Tworzymy frakcje, sojusze, antypatie i na podstawie tych elementów opiera się nasze działanie na forach czy listach dyskusyjnych. Super-obiektywny element będzie uchodził za trolla lub w najlepszym wypadku niezrozumiałego dziwaka. 

Teraz weźmy sobie takiego obiektywnego trolla i dajmy mu levelupa. Dodajmy kolejne cechy:

- nie potrafi w żaden sposób zrozumieć, iż nadmierny obiektywizm jest zły (dla niego to inni są pozbawieni elementarnych umiejętności oddzielenia emocji od racjonalnej dyskusji).

- nie potrafi zrozumieć, że jest nielubiany nie za treść wypowiedzi, ale za fakt, iż są wypowiadane w nieodpowiednim momencie (dla niego zawsze jest czas na merytoryczne dyskusje)

- nie potrafi zrozumieć popularności innych osób, a nawet trolli, o ile nie bierze się ona z umiejętności ignorowania niemerytorycznych aspektów forum.

- nie rozumie, że nie można obrazić kogoś, a następnie prosić go o wyrażenie swojej opinii na inny temat.

Czy teraz już zauważacie jak skrzywioną postać tu próbuję zobrazować? Nie traktuje on obiektywizmu, jako zabawy i formy trollowania, ale jako autentyczny sposób funkcjonowania w internetowej społeczności. Zobrazowane elementy są typowe dla pewnej bardzo charakterystycznej grupy ludzi: geniuszy z autyzmem: nieprzystosowanych do życia jednostek, które wierzą w moc rozumu i nie potrafią przyswoić sobie elementarnych zachowań i uczuć ludzkich. Oczywiście mówiąc autyzm nie mam na myśli jego ekstremalnej formy objawiającej się brakiem jakiejkolwiek zdolności do komunikacji i życie w swoim wewnętrznym świecie. Autyzm, o którym tu piszę to niezrozumienie uczuć.

Mój forumowy troll niestety nie zalicza się do tej grupy. Geniuszem nie jest. Czasem coś mądrego napisze, ale nie jest to zbyt błyskotliwy poziom. Za to nieznajomość emocji przejawia nagminnie. Sprowadza go to więc do młodego człowieka z autystycznymi zaburzeniami, który za dużo siedzi przed komputerem i powinien czasem wyjść sobie na piwo. Ciekawe ilu jeszcze takich siedzi przed monitorami?

 

 

16:34, trucie-dupy , interakcje
Link Komentarze (2) »