O interakcjach niekoniecznie mile widzianych
niedziela, 21 października 2012
Vectra, czyli wykupić Tiwis i zjebać wszystko co tylko można

Oto historia kilku ostatnich tygodni i moich przebojów z nowym / starym dostawcą Internetu firmą Tiwis / Vectra. Jeśli nie chce się Wam czytać całości, to streszczę to w jednym zdaniu: moja opinia o Vectra jest najniższa z możliwych – wystrzegajcie się tej firmy!

Teraz od początku. Od dwóch lat byłem całkiem zadowolonym abonentem firmy Tiwis. Owszem zdarzały się awarie czy drobne problemy, ale było to sporadyczne i na ogół spowodowane niezależnymi czynnikami – np. koparka z budowy sąsiedniego bloku przecięła kable. Jednak wszystko co dobre musi się skończyć i rzeczywiście od miesiąca awarie nasiliły się niemiłosiernie. Nie było tygodnia aby nie trafiła się wielogodzinna przerwa w dostawie sygnału. Pewnego dnia wraz z rachunkiem przyszła informacja, że Tiwis został sprzedany innej firmie, która zwie się Vectra. Oczywiście data sprzedaży pokrywała się z datą zwiększonej awaryjności sieci.

Postanowiłem sobie trochę poczytać o Vectrze i opinie były zróżnicowane. Następnie przyszedł handlowiec z Vectry chcąc przedstawić nową ofertę. Co się okazało: regulamin i cennik Vectry ma chyba 10 lat i reprezentuje tak archaiczne podejście operatora, że nie mogłem uwierzyć, że ktoś jeszcze stosuje takie zapisy:

- Vectra każe sobie dopłacać 10zł za każde dodatkowe urządzenie, które u nas korzysta z Internetu! Jak w dobie smartfonów, konsol, drukarek bezprzewodowych, tabletów, laptopów ktoś może stosować takie zapisy? Abonament 50zł + 80zł za 8 dodatkowych urządzeń korzystających z Internetu /to jakaś kpina, ja do jasnej cholery mam nawet zegar z wifi i za niego też mam płacić 10zł?/

- Vectra wraz z podpisaniem umowy NARZUCA dodatkowe usługi, które możecie wyłączyć dopiero po pierwszym miesiącu fatygując się do ich biura obsługi. Usługa „Bezpieczny Internet” za 5zł miesięcznie. /Do jasnej cholery po co mi takie badziewie!/

- W cenniku Vectry, który znajdziemy na stronie internetowej znajdziemy jeszcze kilka innych pozycji. Między innymi: 49zł za wezwanie Serwisanta do Abonenta /nie za NIEUZASADNIONE wezwanie, ale za KAŻDE. Czyli płać im jak coś zepsują/, tak samo rozmowa telefoniczna z Pomocą Komputerową będzie nas kosztować dodatkowe 10zł! /Czy ich pojebało? 10zł Za to, że pomagają mi rozwiązać problem, który na ogół sami generują?/

- Oczywiście badziewna Vectra na tym nie poprzestaje. Firma ponowie wykazuje przedpotopowe stanowisko pobierając wysokie opłaty za aktywację i routery /gdzie u licha podziały się promocje za 1zł?/

Teraz najlepszy kwiatek: Vectra oferuje umowy na 36 miesięcy! /TAK TRZY LATA/ Chyba ktoś u nich nie czytał nowych rozporządzeń UE, które zakazują umów powyżej 24 miesięcy. Aż się prosi aby ktoś ich zgłosił do Urzędu Ochrony Konsumenta.

Mam wrażenie, że Vectra po przejęciu Tiwis'u stara się za wszelką cenę obrzydzić nam poprzedniego operatora generując awarie i problemy. Prawda jest taka, że ich oferta jest DUŻO gorsza od tego co oferował poprzedni operator. Na ulotkach promocyjnych to ładnie wygląda, ale po wczytaniu się dokładniej w pełny cennik wyłania się obraz oszusta i naciągacza.

Na dniach oczywiście zdarzyła się kolejna awaria. Tym razem wyjątkowo długa bo trwająca ponad dzień /a tak przy okazji: oczywiście w regulaminie Vectry nie ma nic o karach dla operatora za każdy dzień braku dostępu do Internetu – kolejny powód do zgłoszenia regulaminu do UOK/. Zadzwoniłem więc na serwis aby dowiedzieć się co się stało. Pomyliłem się i dodzwoniłem się do serwisu starego operatora Tiwisu. Tam mnie automatyczna sekretarka poinformowała o numerze telefonu Vectry. Dzwonię więc do Vectry, a tam słyszę automat: „tu ogólnopolskie biuro obsługi klientów Vectra, prosimy czekać na połączenie z naszym konsultantem, którzy przedstawi Państwu naszą ofertę”.

No do jasnej cholery – nie chcę oferty, ani nie chcę ogólnopolskiego biura, chcę wiedzieć dlaczego na mojej ulicy nie ma netu!

Musiałem użyć komórki jako modemu i wejść na stronę Vectry aby odszukać właściwy numer pomocy technicznej. Dzwonię, a tam: „numer nie odbiera spróbuj później”.

No jasna cholera. To mają ogólnopolskie biuro sprzedaży /czytaj: wciskania kitu i naciągania/ ale serwisu nie potrafią utrzymać?

Nie wiem co Vectra chciała osiągnąć kupując gdański Tiwis. Pewnie myśleli o łatwym przejęciu infrastruktury i klientów. Niestety zapomnieli o pierwszym wrażeniu! Po tym co wyprawiają w ostatnich dniach jest ono poniżej dna. Nawet chyba Tepsa nie stosowała takiego naciągactwa i olewania klientów co Vectra.

Jeśli jesteś klientem Tiwisu i przyszedł do Ciebie ktoś z Vectry oferując nowe umowy – wyrzuć go za drzwi i nie daj sobie wciskać ich kitu. Lepiej zapłacić więcej innemu dostawcy niż powiązać się z Vectra.

Jeśli już popełniłeś ten błąd i handlowiec Vectry wcisnął Tobie umowę – nie rozpaczaj. Zgodnie z prawem taką umowę można anulować! Jest na to chyba 10 dni. /umowa która nie była podpisana w siedzibie operatora/.

Idę o zakład, że Vectra będzie problemy techniczne tłumaczyć rozbudową sieci i modernizacją. Gówno prawda. Żaden robotnik nie rozbudowuje sieci o 3 w nocy, ani przez całą sobotę i niedzielę. A nawet jeśli TO TYM BARDZIEJ telefon techniczny powinien być wtedy czynny!

I jeszcze dla pozycjonowania wyszukiwarki aby jak najwięcej osób znalazło ten wpis:

Opinia o Vectra, Vetra przejmuje Tiwis. Tiwis a Vectra.

Na pohybel Vectrze! Udławcie się swoimi promocjami i niedziałającym Internetem.

UPDATE:

Informacja od Vectry - awaria zostanie usunięta dopiero w poniedziałek (najwcześniej). Mówiąc inaczej: 3 dni na naprawienie zepsutego kabla ponieważ technicy Vectry w weekend nie pracują. Za czasów Tiwisu takie coś było nie do pomyślenia. Gratuluję Vectrze wspaniałego startu swoich usług w Gdańsku!

09:05, trucie-dupy , interakcje
Link Komentarze (10) »